środa, 16 stycznia 2013

-

Hii Directioners.. przepraszam , że tak długo nie dodawałam , ale nie mam pomysłu na nowy rozdział. Od dwóch dni mam ferie , ale od rana mam treningi a od piątku do niedzieli mam turniej 'Grodzisk Cup' , ale postaram się jak najszybciej coś napisać. Za to , że mnie nie dodałam nic przez jakiś miesiąc macie kilka gif'ów i nie tylko. Z okazji , że jestem NarryShipper pojawią się też i z nimi.


~I dead.. 

~mogę oglądać te video miliony razy.. i tak za każdym razem płaczę w tym momencie.

~is cute. 

#XFactorMemories. <3

~kocham ten teledysk tak mocno jak ich!

~taki tam słodki Harroldzik.

~Loui, jesteś przesłodki!

~jakie dupy. *.*

~i na koniec taki 'new'! 

Do zobaczenie, love u all! 










sobota, 22 grudnia 2012

Harry #2


Po godzinie i trzydzieści czterech minutach film skończył się. Moja siostra i Matt zabrali chłopców do pokoju i założyli im pidżamki po czym ułożyli ich jak i siebie do snu. Natomiast ja wstałam i zabrałam zielonookiego bruneta za rękę i poprowadziłam go do swojego pokoju. Loczek poprosił o laptopa a ja podałam mu go do rąk. Chłopak usadził się na łóżku i włączył twitter'a. Zabrałam z szafy swoją ulubioną pidżamę z pandą i poszłam do łazienki aby się przebrać. Gdy ubrałam się już usiadłaam tuż obok Harry'ego spoglądając na ekran. Styles zaproponował abyśmy zrobili wspólnego twitcam'a a ja zgodziłam się. Już po kilku minutach było ponad 200 osób oglądających w tym znajdowali się fani z Polski. Było mnóstwo pytań związanych ze mną i nie tylko. Nauczyłam Harry'ego kilka zdań i słów po polsku a On wypowiadał je od czasu do czasu do fanów. Było mnóstwo Directioners z różnych państw czyli z Polski, Wielkiej Brytanii, Francji czy też Niemczech. W pewnym momencie dostałam sms'a od mojej przyjaciółki Kingi o treści 'Cześć! Jak tam w Londynie?'. Szybko wystukałam literki w ekran i odpisałam dziewczynie wiadomość z treścią 'Jest niesamowicie, może przyleciałabyś tu? Możesz zatrzymać się u mnie, czekam na Ciebie! xx'. Nie musiałam czekać długo na odpowiedź, ponieważ w przeciągu dwóch minut dostałam odpowiedź. Napisała 'Ojej, na prawdę? Będę prawdopodobnie jutro późnym wieczorem, napiszę Ci jak będę na lotnisku, do zobaczenia! xx'. Uśmiechnęłam się szeroko i oznajmiła chłopakowi , że przyleci moja przyjaciółka i zapoznam Ich z Nią. Kinga od lat kocha się w Niall'u. Bez przerwy mówi o Nim więc pomyślałam , że pojadę z chłopakami po Nią na lotnisku, jak zobaczy blondyna z pewnością serce zabije jej trzy razy mocniej niż zwykle. Twitcam trwał jeszcze pół godziny, po skończeniu go odłożyliśmy laptopa na stolik a Harry chwycił moją lustrzankę , która znajdowała się na szafie tuż obok książek i różnych pamiątek. Zaczął przeglądać zdjęcia a także robić je. Na zegarze była już godzina 23:46 więc postanowiliśmy pójść spać. Położyłam się wygodnie na łóżku a loczek obok mnie, pocałował mnie w czoło i wyszeptał do ucha 'Dobranoc' i zasnęliśmy. Rano obudziły mnie słowa siostry.
I: Mała wstawiaj, jest już grubo po dziesiątej! -powiedziała z uśmiechem
K: Tak tak, już wstaję -powiedziałam zaspanym głosem
H: Cześć słoneczko -pocałował mnie na przywitanie w policzek -Dzień dobry Izz -powiedział i pokazał rząd swoich białych ząbków
I: Cześć Harry, czekamy ze śniadaniem na dole -powiedziała zamykając drzwi
Wstałam z łóżka, wzięłam loczka za ręke i powędrowaliśmy do salonu. Przy stole siedzieli moi siostrzeńcy zajadając gofry, moja siostrzyczka robiła Nam to samo co chłopcom i szykowała Matty'emu kanapki do pracy natomiast jej mąż szykował się do wyjścia. Izz podała nam talerze i usiedliśmy do stołu by zjeść. Matt wyszedł z łazienki ubrany w dżinsowe spodnie i szarą koszulkę z flagą Wielkiej Brytanii  Schował kanapki do torby a na nogi założył biało-niebieski trampki z Nike. Wziął kluczyki od auta i pożegnał się z Nami po czym wyszedł z domu. Poinformowałam siostrę o przyjeździe Kingi i pobiegłam do pokoju , ponieważ dzwonił mi telefon.
N: Dzień dobry Katie, jesteśmy po was za piętnaście minut i idziemy do kina! -powiedział Irlandczyk do telefonu
K: Jasne jasne, do zobaczenia -powiedziałam i rozłączyłam się
Pobiegłam na dół i oznajmiłam wszystkim , że idziemy do kina. Skierowaliśmy się do swoich pokoi aby przygotować się do wyjścia. Moja siostra założyła morelowe rurki, miętową koszulkę , która z przodu była krótka a z tyłu dłuższa a na nogi wsunęła czarne szpilki. Philip założył czarne rurki, białą koszulkę z nadrukiem i na to bejsbolówkę a na nogi założył malutki converse w kratkę. Alex był ubrany w zielone rurki, niebieską koszulę z podwiniętymi rękawami i czarne vans'y. Natomiast ja założyłam rurki odcieniu różowego, luźną, pasiastą koszulkę z długim rękawem i beżowe converse. Zrobiłyśmy sobie z siostrą lekki makijaż, zabrałyśmy torebki i wyszliśmy przed dom. Po trzech minutach przyjechali po Nas chłopacy. Podjechaliśmy jeszcze pod ich dom , ponieważ Styles chciał się przebrać. Po pięciu minutach wyszedł ubrany w dżinsowe rurki, biały T-shirt a na to miał założoną czarną marynarkę z podwiniętymi rękawami oraz białe, niskie converse. Gdy zasiadł w aucie ruszyliśmy w stronę w stronę ulicy , na której znajdowało się kino. Gdy byliśmy już na miejscu czekały na Nas dziewczyny chłopaków czyli ukochana Zayn'a -Perrie, ukochana Louis'a -Eleanor oraz Danielle -ukochana Liam'a. Przywitały Nas gorąco i poszliśmy kupić coś do picia oraz jedzenia a Paul kupił bilety na jakąś komedię. Po zakupieniu wszystkiego zabraliśmy bilety od ochroniarza chłopców i skierowaliśmy się w stronę naszej sali. Zasiedliśmy w wyznaczonych dla Nas miejscach i po dziesięciu minutach zaczął się seans.

~Jest i drugi rozdział. :') Sądzę , że nie wyszedł mi za bardzo , ale czekam na waszą opinię. Nie wiem czy pisać dalej , ponieważ nikt nie komentuje i w ogóle.. Pojawiło się kilka nowych postaci a także będę w innych rozdziałach więc:

Danielle 
(22)


Eleanor
(19)


Perrie
(19)



Kinga
(18)

niedziela, 16 grudnia 2012

Harry #1.


Pewnego dnia gdy siedziałam z siostrzeńcami w pokoju bawiąc się i słuchając Vivy nagle wbiegła do pokoju moja siostra.
I: Katie, pakuj się kochana! Jedziemy do Londynu! -powiedziała po czym uśmiechnęła się.
K: N-n-na prawdę? Nie wierzę! -zaczęłam się jąkać, nie wiedziałam co na to powiedzieć.
I: No to uwierz. -powiedziała z uśmiechem- Ubierz się oraz chłopców i idziemy na zakupy, jak wrócimy spakujemy się. -tak jak powiedziała tak i zrobiłam. Na początku ubrałam najmłodszego, Philipa w czarne rurki, czerwono-niebiesko-białą koszulę w kratę i małe, granatowe Vans'y. Następnie ubrałam Alex'a w dżinsowe spodnie, koszulkę z długim rękawem z motywem znaczka Superman'a i biało-zielone trampki z Nike. Natomiast na siebie założyłam kremowe rurki, miętową koszulkę z ćwiekami i modnym kołnierzykiem oraz niskie białe Converse, narzuciłam na siebie ulubioną torbę oraz kolczyki. Po 10 minutach zeszliśmy na dół gdzie czekała na Nas Izz. Chodziliśmy po sklepach i kupowaliśmy ciuchy gdy nagle usłyszałam dźwięk Live While We're Young. Od razu zorientowałam się , że to mój telefon. Szybkim ruchem wyciągnęłam mojego iPhon'a z torby.
M: Katie, gdzie jesteś? -powiedziała moja mama do telefonu.
K: Jestem na zakupach z Izz oraz chłopcami. -powiedziałam.
M: Dobrze, to pospieszcie się , bo obiad za chwilę będzie, buziaki. -po czym się rozłączyła.
Po 30min. byliśmy w domu, odłożyliśmy zakupy do pokoju i zeszliśmy na obiad. W całym domu pachniało naleśnikami, nasza mama wiedziała co lubimy.
M: Na zakupach byliście? I mnie nie zabrałyście? Dobra, fine. -powiedziała naburmuszona.
K: Oj mamo, przestań! -powiedziałam i uściskałam mamę.
M: No dobrze dobrze, a może zdradzicie mi co było celem waszych zakupów, hmm?
I: Jedziemy do Londynu mamo, do Londynu! -powiedziała z uśmiechem na twarzy moja siostra.
M: No to fajnie, może w końcu spotkasz tych Twoich mężów, Katie? -zachichotała i spojrzała w moją stronę.
K:Jasne! Akurat są w Londynie przez tydzień, nice! -wybuchłam radością , ponieważ chłopcy mają tydzień wolnego, cieszyłam się jak głupia i zaczęłam tańczyć DirectionDance.
Gdy zjedliśmy usiedliśmy przed telewizorem, śmialiśmy się jak nigdy dotąd. Była już 15 a o 17 mieliśmy samolot więc pospiesznym krokiem poszliśmy się pakować. Po 10minutowym pakowaniu się byliśmy gotwi do wyjścia.Matt zabrał nasze bagaże do samochodu a moja siostra usadziła chłopców w fotelikach. Ja w tym czasie pożegnałam się z rodzicami i bratem, ucałowałam wszystkich i poszłam do samochodu gdzie czekała na mnie reszta. Po 40min. byliśmy już na lotnisku. Było po 16 więc mieliśmy dość sporo czasu do lotu. Siedzieliśmy na ławce i w pewnym momencie zorientowałam się , że mam w torebce lustrzankę, szybko ją wyjęłam i porobiłam kilka zdjęć. Poszliśmy na gorącą czekoladę , ponieważ na lotnisku było kilka barów więc skorzystaliśmy. Była już 16:45 więc skierowaliśmy się w kierunku odprawy i już po 15min. siedzieliśmy w samolocie. Moja siostra i jej mąż rozmawiali przez całą drogę, chłopcy spali a ja siedziałam z słuchawkami słuchając One Direction i robiąc zdjęcia. Po kilku godzinnym locie samolotem byliśmy już w Londynie. Zamarłam z wrażenia, wiedziałam , ze to miasto jest piękne , ale nie wiedziałam , że aż tak. Pojechaliśmy do naszego domu , który znajdował się na przeciwko Milkshakecity. Rozpakowałam się i wmiędzy czasie nałożyłam na siebie krótkie spodenki i luźną koszulkę z napisem 'Free Hugs' i do tegu fioletowe Vans'y. Założyłam na ramię torebkę i wyszłam do MSC informując siostrze , że nie będzie mnie przez dłuższy czas.  Zamówiłam shake i usiadłam do stolika. Weszłam na tt i napisałam 'Londyn jest piękny! Cieszę się , że tu przyjechałam.', przy okazji napisałam do mojej koleżanki i pisałam z Nią sms'y. W pewnym momencie podeszła do mnie grupka chłopców z pytaniem czy mogą się dosiąść, uniosłam głowę ku górze i zauważyłam 5 moich idoli. Strasznie się ucieszyłam na Ich widok i odpowiedziałam szybko 'tak'.
Z: Cześć, jesteś tu nowa? -powiedział Mulat o brązowych oczach.
K: Tak, przyjechałam tu nie dawno z moją siostrą.
H: Ooo , to świetnie! Mogę wiedzieć na ile przyjechałaś? Może będziemy się częściej widzieli. -powiedział uśmiechnięty loczek.
K: Będziemy przez 2 miesiące, później wracamy do Polski. -powiedziałam -Oczywiście, z chęcią będę was częściej widywać -zachichotałam.
N: A tak przy okazji.. Ja jestem Niall , ten słodki w loczkach to Harry, ten z pasemka to Zayn, ten w paski to Loui a pan w koszuli w kratę to Liaś. -powiedział uroczy blondynek
K: Tak, wiem. A ja jestem Katie. -powiedziałam z uśmiechem od ucha do ucha.
H: Piękna jesteś -wypowiedział Styles
Lo: Oj Harry, Harry! Ty flirciarzu! -powiedział Lou, poklepał loczka po ramieniu i zaśmiał się
K: Ojej, miło mi -odpowiedziałam zarumieniona i nagle poczułam jak czyjeś wargi dotykają mojego policzka. Był to Harry, uśmiechnęłam się do chłopaka i strzeliłam buraka.
Rozmawialiśmy jeszcze chwile i chłopacy zaproponowali mi , że oprowadzą mnie po Londynie, bez chwili namysłu zgodziłam się. Wysłałam szybko sms'a do mojej siostry o treści: 'Nie uwierzysz! Spotkałam moich idoli! Opowiem Ci wszystko w szczegółach jak wrócę, idziemy na spacer. xx' i ruszyliśmy w stronę parku. Usiedliśmy na jednej z ławeczek i zaczęliśmy rozmawiać i opowiadać o sobie. Zauważyłam , że Harry nie może oderwać ode mnie wzroku, siedziałam zarumieniona aż w końcu odezwał się blondynek.
N: Katie! Dlaczego jesteś taka zarumieniona, czyżbyś się zakochała?-powiedział Horanek i spojrzał na mnie i na Harry'ego równocześnie.
H: Horan! -krzyknął loczek a na jego twarzy momentalnie pojawiły się wielkie wypieki
Li: No przestań, powiedz jej!
H: Katie, mogę z tobą porozmawiać? -skierował wzrok do mnie
K: Oczywiście -odpowiedziałam Harry'emu i chwyciłam za jego rękę , którą wyciągnął do mnie.
Szliśmy w około parku, rozmawialiśmy, śmialiśmy się bez pochamowań i robiliśmy sobie zdjęcie. W pewnym momencie loczek objął mnie w tali.
H: Muszę Ci coś powiedzieć.. -uśmiechnął się -Kocham Cię, jak Cię ujrzałem od razu poprosiłem chłopaków abyśmy dosiedli się do Ciebie. Jesteś niesamowita, taka słodka i wrażliwa. Podobasz mi się -pocałował mnie namiętnie a ja oddałam pocałunek
K: Ja Ciebie też Harry, ja Ciebie też -uśmiechnęłam się do loczka, On odwzajemnił uśmiech a w jego policzkach pojawiły się te głębokie dołeczki , które mi się tak bardzo podobały. Spojrzałam w jego piękne, zielone tęczówki i wtuliłam się w jego klatkę piersiową. Harry zapytał mi się czy zostanę jego dziewczyną, jego Panią Styles. Na te słowa rzuciłam mu się w ramiona i wyszeptałam do ucha 'Tak'. Chwyciłam go za rękę i poszliśmy w stronę chłopaków. Byłam najszczęśliwszą osobą na ziemi, chciałam aby ta chwila trwała wiecznie. W mgnieniu oka pojawiliśmy się tuż obok chłopaków, zaczęli gwizdać i składać Nam życzenia. Zaczęłam płakać ze szczęścia, Harry wziął mnie na barana i pocałował mnie. Chłopcy odprowadzili mnie do domu , ponieważ musiałam już wracać. Pożegnałam się z chłopakami i weszłam do środka, już od progu krzyknęłam , że wróciłam. Philip podbiegł do mnie i przytulił mnie a ja wzięłam go na ręce. Poszliśmy do salonu gdzie moja siostra oglądała z Alex'em bajki.
K: Cześć -powiedziałam i podeszłam do każdego z osoba i ucałowałam w policzek
I: No cześć mała, miałaś nam coś opowiedzieć nie? To słuchamy! -powiedziała z uśmiechem
K: Ano tak! Siedziałam przy stoliku w MSC pijąc shake i sms'ując a tu nagle zapytała mi się grupka chłopców czy mogą się dosiąść  patrzę a tu... ONI! No usiedli się do mnie, rozmawialiśmy sobie i później poszliśmy do parku. Na początku siedzieliśmy na ławce a potem Harry poprosił mnie o rozmowę więc poszłam z Nim, wariowaliśmy przez całą drogę i w końcu Harry powiedział mi , że się we mnie zakochał i zapytał czy zostanę Jego dziewczyną. Oczywiście zgodziłam się, jestem teraz Panią Styles! -opowiedziałam i uśmiechnęłam się szeroko
I: Panią Styles? Oh, mam Panią Styles jako siostrę, jestem szczęściarą! -powiedziałam i uścisnęła mnie
P: Moja ciocia to Pani Styles a mój wujek to Harry! Mogę się z nim zobaczyć, mogę? -powiedział uradowany 4-latek
K: Jasne, już po niego dzwonię!
Już po 20min. Hazz był przed drzwiami. Szybko poszłam otworzyć drzwi ukochanemu. Przywitaliśmy się gorąco a Philip przybiegł i przytulił loczka.
P: Cześć wujku!
H: No cześć mały. -powiedział uśmiechnięty
K: To jest mój siostrzeniec Philip, ten mały blondynek to mój drugi siostrzeniec Alex a to moja siostra Izz. -oznajmiłam loczkowi
H: Miło mi was poznać.
I: Nam ciebie też. Katie cały czas mówi o Tobie, jest Directionerką już bardzo długo i nagle spotyka ją takie szczęście, jestem z niej dumna. -powiedziała moja siostra po czym przytuliła mnie
H: Oh, moja Pani Styles! -wypowiedział z lekkim śmiechem
K: Twoja, Twoja -i pocałowałam chłopaka namiętnie a on odwzajemnił pocałunek.
Moja siostra zaproponowała Harry'emu aby zjadł z nami kolację i obejrzał później film. Loczek zgodził się, kolacja była dopiero za godzinę więc wzięłam go za rękę i poszliśmy do mojego pokoju. Jak weszliśmy włączyłam radio a Harry usiadł na moim łóżku. Pociągnął mnie do siebie i usadził na swoich kolanach. Wpatrywałam się w jego piękne zielone oczy i czochrałam jego loczki. W pewnym momencie Styles podniósł mnie i wstaliśmy. Wtuliłam się w jego klatkę piersiową a po chwili nasze usta złączyły się. Harreh zaproponował mi abyśmy zeszli na dół więc chwaciłam go za rękę i zeszliśmy po schodach do salonu. Usiedliśmy obok siebie na kanapie i włączyliśmy telewizor  Vivę. Leciała piosenka Justin'a Bieber'a -Beauty and a beat. Gdy Philip usłyszał piosenkę przybiegł do Nas i usiadł obok mnie. Zaczął śpiewać a ja po nim. Później dołączył Harry i na końcu moja siostra z Alex'em. Zawsze uwielbialiśmy słuchać piosenek na Vivie i śpiewać razem do nich. Gdy skończył się utwór jednego z moich idoli pojawiła się piosenka piosenka One Direction - Little Things. Odwróciłam się w stronę Harry'ego i pocałowałam go. Mój 4-letni siostrzeniec zaczął się cieszyć i śpiewać a Harry dołączył się do niego. Uśmiechnęłam się i powiedziałam sobie w myślach ' jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi.', tak z resztą było. Po chwili Izz podała kolację do stołu. Zaczęliśmy jeść i nagle drzwi uchyliły się, był to Matty. Moja siostra i jej synowie poszli przywitać się z Nim a ja z Harry'm krzyknęliśmy mu cześć. Harry przedstawił się mężowi mojej siostry a o przywitał go gorąco. Gdy zjedliśmy wszyscy włączyliśmy jakiś horror. Ja z Harr'm siedziałam na kanapie, Izz i Matt na dwuosobowym fotelu a chłopcy usiedli obok mnie i loczka. Harry zauważył , że przeraża mnie film i przytulił mnie a moja siostra siedziała wtulona w swojego ukochanego.

~Ta da, o to i pierwszy rozdział z Harry'm! :') Mam nadzieję , że wam się spodoba i będziecie komentować.

sobota, 15 grudnia 2012

Bochaterzy.

Cześć, postanowiłam dodać na początek bohaterów a jutro opowiadanie.

Izz (23)

Katie (16)

Philip (4)


Alex (7)

Matty (22)

Harry (18)

Louis (20)

Niall (19)

Zayn (19)

Liam (19)

To są wszyscy, jeżeli doszłoby kilka nowych bohaterów dodam na końcu opowiadania czy też imagina , w którym on wystąpił. Bajo. xoxo




piątek, 14 grudnia 2012

Hi.

Cześć, jestem Katie. :') Będę dodawała tu różne moje imaginy, opowiadania. Mam nadzieję , że spodoba się wam to co będę pisać i będziecie czytać oraz komentować. Pierwsze opowiadanie dodam już niedługo, będzie związane z Harry'm. :') Goodbay. xx

Ta da. Nasi chłopacy zostali Artystami roku '12, a tu ze statuetką od MTV. 
#Proud!